
Dlaczego influencerzy AI (jeszcze) nie działają?
Influencerzy oparci na sztucznej inteligencji – jak Lil Miquela czy Imma – wzbudzają ciekawość, ale ich skuteczność w kampaniach wciąż budzi wątpliwości. Dlaczego tak się dzieje?
- Brak autentyczności – mimo estetyki i kreatywności, AI influencerzy nie mają prawdziwego życia, emocji ani historii. Trudniej im budować zaufanie i więź z odbiorcą.
- Problemy etyczne i wizerunkowe – wiele osób ma opory przed identyfikowaniem się z postacią, która nie istnieje. Rodzi się też pytanie: kto naprawdę stoi za komunikacją i decyzjami takiego „influencera”?
- Ograniczone możliwości interakcji – AI nie odpowie spontanicznie, nie stworzy relacji, nie zareaguje na kryzys czy zmieniające się potrzeby odbiorców w naturalny sposób.
Mimo postępu technologicznego, AI influencerzy na razie sprawdzają się bardziej jako ciekawostka niż skuteczne narzędzie marketingowe. Przyszłość może to zmienić – ale jeszcze nie dziś.
Fascynujące pytanie brzmi: „Czy ludzki mózg jest w stanie odróżnić perfekcyjnie wygenerowaną cyfrową postać od prawdziwej osoby?” , „Czy posiadamy coś w rodzaju „zwierzęcego oka” pozwalającego na poziomie podświadomym „wyczuć” fałsz?” Nasz mózg to wciąż, nie do końca przebadany organ.
Czy kotek na zdjęciu jest prawdziwy?
